bulbes festiwal ziemniaka ziny1

Bulbesowe ziny

Ziny to wolność i dowolność, czysta swoboda w formie i treści. Na BULBES בולבעס – FESTIWALU ZIEMNIAKA Zuza Kruk i Julia Fukiet poprowadziły warsztaty zinowe z użyciem ziemniaków! Publikujemy wybrane z nich!

 

 

Projekt współfinansowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

warsztaty kulinarne tisz 2022-10-17 6

Przepisy z warsztatów kulinarnych w ramach TISZ-u

16 października zaprosiliśmy Was na wspólne gotowanie w CKJ, które odbyło się w ramach TISZ Festiwalu Żydowskiego Jedzenia. Polecamy przepisy na potrawy, które tego dnia wspólnie przygotowaliśmy!

PASTA Z DYNI I TAHINI (dla 4 osób)

1 kg obranej dyni piżmowej
3 łyżki oliwy
1 łyżeczka mielonego cynamonu
70 g jasnej pasty tahini
120 g greckiego jogurtu
2 zmiażdżone ząbki czosnku
1 łyżeczka zmieszanych czarnych i białych ziaren sezamu
1 1/2 syropu daktylowego lub klonowego
2 łyżki posiekanej kolendry

Włożyć dynię do brytfanny, polać oliwą, posypać cynamonem i szczyptą soli. Przykryć folią aluminiową, piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (z termoobiegiem), przemieszać raz w ciągu pieczenia. Odstawić do ostygnięcia.

Do wystudzonej dyni dodać tahini, jogurt i czosnek, zmiksować pulsacyjnie wszystkie składniki, by zmieniły się w grudkowatą, nie zaś gładką masę. Można to też zrobić ręcznie za pomocą widelca.

Rozsmarować pastę na płaskim półmisku, posypać sezamem, skropić syropem klonowym, posypać posiekaną kolendrą. Podawać z chlebem na przystawkę.

SAŁATKA Z PĘCZAKU I ZIELONEJ PIETRUSZKI (na 4 porcje)

40 g pęczaku
150 g sera feta
6 łyżek oliwy
1 łyżeczka za’ataru
1/2 uprażonych i zmiażdżonych w moździerzu nasion kolendry
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
80 g posiekanej natki pietruszki
4 drobno siekane dymki
2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
40 g uprażonych i grubo posiekanych orzechów nerkowca
1 zielona papryka bez gniazd nasiennych pokrojona w centymetrową kostkę
1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
2 łyżki soku z cytryny
sól, pieprz

Pęczak ugotować w dużej ilości wody ok. 30-35 minut do czasu aż będzie miękki, ale nie rozgotowany. Odcedzić na sitku, potrząsnąć, żeby usunąć resztki wody, przełożyć do dużej misy.

Pokruszyć fetę na kawałki (mniej więcej wielkości 2 cm), delikatnie wymieszać w małej misce z 1 1/2 łyżki oliwy, za’atarem, kolendrą i kuminem. Odstawić na kilka minut do zamarynowania, a w tym czasie przygotować resztę sałatki.

Posiekać drobno pietruszkę, włożyć do miski z dymką, czosnkiem, orzechami, papryką, zielem angielskim, sokiem z cytryny, pozostałą oliwą i ugotowanym pęczakiem. Wymieszać dokładnie, doprawić do smaku. Przed podaniem posypać marynowaną fetą.

MEZE Z MARCHEWKI PO MAROKAŃSKU (dla 4 osób)

3 marchewki
3 ząbki czosnku
1 łyżka czerwonego wina
ocet
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka cukru
1’2 łyżeczki kuminu
sok z połowy cytryny
siekana natka pietruszki
sól

Marchewki obrać i pokroić i cienkie plasterki. Gotować w lekko osolonej wodzie, aż trochę zmiękną, ale nie będą całkowicie ugotowane. Wodę odlać, marchewki osuszyć, przełożyć do miski.

Czosnek posiekać. W małej misce wymieszać ocet, olej, szczyptę cukru, kumin, sok z cytryny, dodać czosnek. Marchew polać sosem, dobrze wymieszać. Posypać solą, czarnym pieprzem i natką pietruszki.

Najlepiej odstawić marchew na co najmniej godzinę, by składniki się przegryzły.

PASTA Z BOBU I AWOKADO (4 porcje)

250 g łuskanego bobu (świeżego lub mrożonego)
190 g awokado obranego i grubo siekanego
1 cytryna: skórka starta i 1 1/2 łyżki soku
60 ml oliwy
2 drobno siekane dymki
sól

Bób zblanszować, odcedzić, przepłukać zimną wodą, znów odcedzić. Wyjąć z łupin, odłożyć osobno 50 g ziaren. Resztę bobu zmielić z awokado, sokiem i z cytryny, 2 łyżkami oliwy, solą. Zmiksować na dość gładką masę.

Na małym ogniu podgrzać na patelni 2 pozostałe łyżki oliwy, podsmażyć dymkę ze skórką z cytryny. Zdjąć z ognia, wmieszać w bób.

Przed samym podaniem posypać pozostałym bobem.

JAJA SMAŻONE W SKORUPKACH (6 porcji)

6 jaj
4 łyżki masła
4 łyżki bułki tartej
pęczek koperku
sól, pieprz

Jajka ugotować na twardo. Ostudzić i osuszyć. Ostrym nożem (najlepiej z piłką) przekroić wzdłuż na pół. Wydrążyć nie uszkadzając skorupek. Białka i żółtka drobno posiekać i rozgnieść widelcem. Wymieszać z 2 łyżkami miękkiego masła i koperkiem. Doprawić solą i pieprzem. Masę jajeczną nałożyć do skorupek, posypać bułką tartą. Resztę masła roztopić na patelni, połówki jajek ułożyć bułką tartą do spodu. Przykryć i trzymać na niezbyt dużym ogniu przez kilka minut.

TACOS Z KAPUSTY Z SELEREM I DAKTYLOWYM SOSEM BARBEQUE (4 do 6 porcji)

16 liści białej kapusty z odciętym nerwem
1 upieczony seler pokrojony na 16 klinów (piekarnik rozgrzać do 170 stopni z termoobiegiem. Seler pokroić na kawałki, nakłuć widelcem, posmarować 2 łyżkami oliwy, posypać solą, piec ok. 35 minut)
120 g miękkiego sera koziego bez skórki
2 limonki pokrojone na cząstki, do podania
sól

SOS
90 ml oliwy
drobno posiekana szalotka
2 zmiażdżone ząbki czosnku
1/4 łyżeczki chilli w płatkach
60 ml octu balsamicznego
1/4 łyżeczki papryki wędzonej w proszku
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
100 g daktyli bez pestek grubo posiekanych

AROMATYCZNA OLIWA
90 ml oliwy
2 czerwone chilli pokrojone w pierścionki
2 posiekane ząbki czosnku
2 łyżeczki lekko pokruszonych ziaren kolendry
2 łyżeczki drobno siekanego szczypiorku

Sos: do małego rondelka wlać dwie łyżki oliwy, dodać szalotkę i czosnek. smażyć na małym ogniu, aż cebula zmięknie i się zezłoci. Dodać pozostałe składniki (poza resztą oliwy) oraz 130 ml wody i 1/2 łyżeczki soli. Wymieszać i doprowadzić niemal do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować ok. 8 minut aż daktyle zmiękną zupełnie. Odstawić do ostygnięcia. Następnie zmiksować z pozostałą oliwą na gładki sos.

Aromatyczna oliwa: w rondlu lub na patelni umieścić wszystkie składniki z wyjątkiem szczypiorku. Dodać 1/4 łyżeczki soli. Smażyć na wolnym ogniu przez ok. 8 minut, aż czosnek zmięknie i uwolni się jego aromat. Zdjąć z ognia i wmieszać szczypiorek.

We wrzącej, osolonej wodzie zblanszować liście kapusty przez ok. 30-60 sekund, aż przestaną być surowe, ale nadal będą jędrne. Osuszyć dokładnie liście, ponieważ nie powinny być mokre.

Kawałki selera zgrilować na patelni (można w trakcie posmarować je syropem klonowym lub miodem i oliwą) aż do zrumienienia. Następnie posmarować je przygotowanym sosem barbeque.

Położyć po kawałku selera na każdym liściu kapusty. Dodać kozi ser, skropić aromatyczną oliwą. Podawać gorące, z cząstkami limonki.

SAŁATKA Z OGÓRKA I CYTRYNY Z ZA’ATAREM (4 porcje)

3 cytryny
4 1/2 łyżki oliwy
1 1/2 łyżeczki suszonej mięty
1 1/2 łyżeczki za’ataru
1 pokrojona w drobną kostkę szalotka
1 1/2 chilli krojonego w cienkie paski
1 duży ogórek krojony wzdłuż na plasterki grubości 0,5 cm (bez nasion)
60 g roszponki
pęczek koperku grubo siekany
pęczek bazylii
świeża mięta – pęczek
sól

Wycisnąć sok z 2 cytryn, wlać go do miski. Z pozostałej cytryny wykroić 7 cienkich plasterków, wyjąć pestki, pozbyć się skórki i drobno posiekać. Wrzucić do miski. Dodać oliwę, suszoną miętę, za’atar, szalotkę, chilli, ogórek, łyżeczkę soli. Dobrze to wszystko wymieszać, dorzucić roszponkę i zioła. Delikatnie przemieszać i podawać od razu.

CZULENT WARZYWNY (4 porcje)

1 cebula
2 łodygi selera naciowego
1 duży ziemniaki
1 duża marchewka
1 duża pietruszka
2 ziarna ziela angielskiego
2 liście laurowe
5 suszonych fig
laska cynamonu
szklanka wody
100g czerwonej soczewicy
3-4 łyżki passaty pomidorowej
oliwa
sól
biały pieprz

Warzywa obrać i pokroić w kostkę podobnej wielkości. Niech kostka nie będzie duża- do 1cm. W garnku rozgrzać kilka łyżek oliwy. Dodać posiekaną cebulę i seler. Po 5 minutach dodać resztę warzyw, ziele angielskie, liście laurowe i laskę cynamonu oraz dużą szczyptę soli i wodę. Dusić pod przykryciem około 10 minut. Dodać soczewicę, posiekane figi i jeśli jest potrzeba jeszcze odrobine wody. Dusić pod przykryciem kolejne 10-20 minut. Kiedy warzywa są już dość miękkie dodać passatę pomidorową. Wymieszać. Doprawić.

dzien otwarty1

Podsumowanie Festiwalu Warszawa Singera w CKJ

Warsztaty, wykłady, koncerty, spotkania wokół ciekawych książek – wydarzenia dla osób w różnym wieku – to program, jaki proponowaliśmy w czasie tegorocznego Festiwalu Warszawa Singera.

28 sierpnia eksperymentowaliśmy z techniką kolażu, inspirując się prądami filozoficznymi, które wyrosły na gruncie kultury żydowskiej. Warsztaty artystyczne w ramach Festiwal Warszawa Singera prowadziły Julia Szawiel i Alicja Balcerak. Tego dnia zaprosiliśmy też na warsztaty muzyczne prowadzone przez Nataliyę Uteshevą Kasyanchyk, oraz muzyczną opowieść Agnieszki Aysen Kaim z akompaniamentem Mateusza Szemraja.

29 września Międzypokoleniową Fetę w CKJ zaczęliśmy od “Szalom, witajcie!” – warsztatu collage prowadzonego przez Monikę Krajewską. Uczyliśmy się nowych i ciekawych technik, tworząc własne prace. Jednocześnie Rafał Dajbor zabrał nas w podróż po życiu i twórczości Idy Kamińskiej. Dzięki grze miejskiej poznaliśmy wiele teatralnych ciekawostek.

Czy można żyć bez miłości? Na to pytanie odpowiedzieliśmy podczas warsztatów zapomnianych przedwojennych piosenek, które prowadził Robert Lipka.

W naszej kuchni pod okiem Katarzyny Batarowskiej powstawały potrawy “na raz” do ręki i w sam raz na sierpniową pogodę. Było wspaniale. A z hummusu batatowego, buraczanej raity, chipsów za’atarowych, twiatów sezamowych, sera w miodzie i pistacjach, sałatki śliwkowej w sosie z fig oraz pęczakowego tabbouleh w zielonych łódkach zostało wspomnienie.

Międzypokoleniowa feta nie mogła obyć się bez warsztatów malarskich pani Anny Marii Czubaczyńskiej oraz lekcji tańców izraelskich z Moniką Leszczyńską.

30 sierpnia odbyło się spotkanie z prof. Sławomirem Buryłą wokół publikacji “Getto warszawskie w literaturze polskiej, a 1 września sesja naukowa “Kultura i polityka”.

2 września zaprosiliśmy Was na Tencerówkę! Były warsztaty tradycyjnej żydowskiej kuchni (w zweganizowanej wersji), które zwieńczyła wspólna uczta. Gdy słońce nad Muranowem zaczęło sposobić się do zachodu, w półmroku sal CKJ-u rozgościł się mistrz kaligrafii, który chętnym i niestrudzonym gościom i gościniom wróży przyszłość. Stroniącym od astrologii oraz tym, którym od sztuki kulinarnej milsze jest wspólne muzykowanie, do gustu przypadły z pewnością warsztaty piosenki jidysz z kierowniczką muzyczną Teatru Żydowskiego Teresą Wrońską.

Na zakończenie wieczoru wysłuchaliśmy solowego koncertu „Must remain unspoken” Natana Kryszka. Kameralny występ solowy, który artysta zaproponował słuchaczom i słuchaczkom, to wariacja na temat hebrajskiej litery bet – a więc połączenie sztuki muzycznej z tradycjami mistycznymi. A to wszystko przy akompaniamencie saksofonu i instrumentów własnego pomysłu!

3 września rozmawialiśmy o książce “Wizyta” Kathariny Volckmer. W książce tożsamość rozumiana jest wielorako i wielostronnie. Z jednej strony mamy kwestię tożsamości płciowej, która jest w sposób nierozerwalny złączona z kwestią tożsamości narodowej, językowej, usytuowania w tym, a nie innym pokoleniu oraz kraju. Bohaterka jest emigrantką, którą goni przeszłość. Autorka “Wizyty” jest Niemką mieszkającą w Anglii i napisała książkę po angielsku. Ten monolog ma status wyznania intymnego, ale nie we własnym języku – co jest sprawą istotną. Kwestia niemieckiej winy, usytuowania się niemieckości wobec świata żydowskiego i zbrodni popełnionej na Żydach to również jeden z centralnych tematów publikacji.

Spotkanie odbyło się w cyklu Żydowski Salon Literacki w ramach Festiwalu Warszawa Singera.

sesja2022-2

“Kultura i polityka” – sesja naukowa w CKJ

“Kultura i polityka. W 70. rocznicę śmierci/mordu na członkach Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego w ZSRR” to tytuł sesji naukowej, jaka odbyła się 1 września w CKJ.

Żydzi odgrywali znaczą rolę w rosyjskim ruchu rewolucyjnym. W kierownictwie partii bolszewickiej było stosunkowo wielu Żydów, ale nic nie wskazuje na to, by miało to wpływ na stosunek państwa do Żydów. Byli oni traktowani podobnie, jak inne mniejszości.

Joanna Nalewajko-Kulikov przybliżyła działalność Jewsekcji oraz jej działaczy. Część społeczności żydowskiej nie znała rosyjskiego na tyle, by móc swobodnie w nim funkcjonować, dlatego istniała potrzeba tłumaczenia “z bolszewickiego na żydowski”. Miało to służyć przybliżeniu programu bolszewików oraz zwerbowania ich do organizacji. Wkrótce jednak nastąpiła walka z nacjonalizmem żydowskim, z rabinami, z judaizmem oraz rugowanie hebrajskiego. Zwalczanie języka hebrajskiego przedstawiano jako walkę z klerykalizmem. Dochodziło do sowietyzacji języka – hebraizmy zapisywano fonetycznie, by każda niewykształcona osoba mogła je przeczytać.

Joanna Degler przybliżyła postać Chany Lewin – poetki, żołnierki i feministki. Była ona jedną z najbardziej aktywnych pisarek okresu przedwojennego. Miała wątpliwość, czy w nowej rzeczywistości kwestia kobieca została właściwie rozwiązana. Czy nie było tak, że dokonała się rewolucja, ale jej cenę poniosą kobiety. Powoływała się też na swoje doświadczenie – kobiety, która walczyła z karabinem w ręku.

Postać Szyry Gorszman jako reportażystki przedstawiła Karolina Szymaniak, prezentując fragmenty dotyczące lata oraz ludzi nauki. Twórczość tej pisarki charakteryzuje silna obecność reporterskiego ja, indywidualne niedopowiedziane historie, tajemnice – szczególnie jeśli chodzi o tożsamość żydowską po wojnie. Jej utwory dają wgląd w codzienne życie żydowskie w ZSRR, uwzględniając podskórne poczucie wyobcowania i traumy.

Anna Rozenfeld mówiła o Idzie Kamińskiej i jej doświadczeniu uchodźctwa. Kamińska zaczęła grać na scenie w wieku 6 lat. Angażowała się w rozwój teatru jidysz. Pod koniec lat 30. drastycznie ograniczono instytucje żydowskie w ZSRR, teatry mogły jednak funkcjonować. Kamińska otrzymała zaproszenie do kierowania teatrem Zachodniej Ukrainy wraz z obietnicą finansowania. Sądziła, że w ten sposób kultura jidysz może nie tylko przetrwać, ale również się rozwijać. Dopiero później przyszło rozczarowanie i świadomość wykorzystania sztuki żydowskiej do celów propagandowych.

Magdalena Ruta przedstawiła sylwetki żydowskich poetów gułagu, a Philip Schwartz mówił o stosunkach polsko-sowieckie z perspektywy literatury jidyszowej w latach 40. i 50. XX wieku.

Szmuel Halkin był dziewiątym dzieckiem w rodzinie i mawiał, że z tego tytułu musi mieć szczęście. Icyk Manger uznawał go za jednego z największych i najsubtelniejszych poetów jidysz. Biografię oraz twórczość Halkina przybliżyła Bella Szwarcman-Czarnota. Dzieje Halkina potoczyły się wyjątkowo. W 1929 r. ukazał się jego drugi tom poezji “Ból i męstwo”, spotykając się z krytyką, że to twórczość zbyt pesymistyczna, bez wiary w lepsze jutro. Jego utwory były mocno osadzone w kulturze żydowskiej. W czasie II wojny światowej poeta należał do Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego.

Maria Sławek z Instytutu Mieczysława Wajnberga mówiła o twórczości kompozytora, prezentując uczestnikom nagrania utworów w jidysz m.in. we własnym wykonaniu.

Sesja naukowa odbyła się w ramach Festiwalu Warszawa Singera pod opieką naukową Karoliny Szymaniak.

shalom auslander2022

“Łańcuchy, nawet złote, nie są dobre”. Spotkanie z Shalomem Auslanderem

“Matka na obiad” (Wydawnictwo Filtry) to nowa książka Shaloma Auslandera, o której dziś z autorem rozmawiali Magdalena Kozłowska i Maciej Stroński.

“Książka nie do końca jest o samych Żydach, ale o plemionach, społecznościach i ich cechach” – powiedział autor. Stworzenie fikcyjnej rodziny było dla niego zabawne, bo pozwoliło mu wymyślić zasady, jakimi się rządziła. “W USA tożsamość jest bardzo istotną rzeczą, wokół której się wszystko kręci” – uważa.

Magdalena Kozłowska zwróciła uwagę, że w “Matce…” przejawia się motyw jidysze-mame, który pojawia się w wielu tekstach kultury i być może wydaje się już dość zgrany.

“O to trzeba zapytać o to mojego psychiatrę” – wyjaśnił Shalom Auslander. “Motyw matki występuje cały czas w moim życiu – na dobre i na złe, w większości na złe. Nie jest to kwestia żydowskości, bo mam różnych przyjaciół, którzy też mają problemy z matkami”.

Zdaniem Magdaleny Kozłowskiej Matka-Polka jest trochę inna, bo poświęca się dla dzieci i umiera za ojczyznę.

“Możemy dyskutować, czy poświęcenie jest bardziej lub mniej żydowskie, ale na pewno dla tej bohaterki zawsze najważniejsi byli ludzie, dopiero potem ona czy rodzina” – uzupełnia autor. “Tak byłem wychowany, że jestem kolejnym ogniwem w tym łańcuchu, dzięki któremu to wszystko funkcjonuje. A łańcuchy, nawet złote, nie są dobre”.

 

Program współfinansowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

spotkanie otwarte 2022-04-21 transmisja (1)

“Postanowiłam nie dawać sobie żadnych szlabanów”. Spotkanie z Ishbel Szatrawską

“Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia” to dramat autorstwa Ishbel Szatrawskiej, o którym premierowo opowiadała dzisiaj podczas spotkania otwartego na naszym FB.

Tekst powstał na Konkurs im. Szymona Szurmieja na Dramat Współczesny o Tematyce Żydowskiej, ale autorka ostatecznie nie zdecydowała się na jego złożenie. Zamiast tego wydała książkę, którą dziś możemy czytać.

– Czytaliśmy dramaty w szkołach, polska tożsamość bardzo się na nich opiera. Ale potem następuje wyrwa – zwracała uwagę prowadząca spotkanie Magdalena Kozłowska. Nowe teksty wydawane są rzadko lub przez same teatry, co sprawia, że nie trafiają do szerokiego odbiorcy.

Ishbel Szatrawska w swoim utworze rozlicza się z innymi twórcami, w tym Słobodziankiem i jego “Naszą klasą”.

– Postanowiłam nie dawać sobie żadnych szlabanów, takich, że nie będę mogła czegoś powiedzieć, że coś jest za mocne, nie eleganckie. Nie ma się co ograniczać – mówi autorka.

W książce pojawiają się nawiązania do przemówień historycznych, do Tory, do “Aniołów w Ameryce”, więc dramat jest intertekstualny. – Jeżeli ktoś wyłapie odniesienia, to dobrze; jeżeli nie, też nie ma problemu. Ja dobrze bawię się pisząc – przyznaje autorka.

 

Projekt współfinansowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

lekarz wiejski ilustracja1

Picture book “Lekarz wiejski”

W listopadzie zaprosiliśmy Was na warsztaty, podczas których stworzyliśmy picture booka inspirowanego opowiadaniem “Lekarz wiejski” Franza Kafki.

Do udziału w dwudniowych warsztatach zaprosiliśmy młodych twórców wizualnych, którzy wspólnie opracowali projekt książki obrazkowej. Naszego picture booka można pobrać TUTAJ.

Warsztaty poprowadził Natan Kryszk.

Wprowadzenie: Dominika Ludwig.

Twórcy picture booka: Elvina Boguslavskaya, Aleksandra Ćwikowska, Hanna Dulnik, Aleksandr Fendrih.

 

Program współfinansowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

Dwa stoły wokół których siedzą uczestnicy uroczystości

Atrakcje na Tencerówce

Wróżby, nagrody, wspólne gotowanie i koncert – takie atrakcje czekały na uczestników Tencerówki, która odbyła się w CKJ 10 grudnia.

Piątkowy wieczór był doskonałą okazją do świętowania i wspólnej zabawy jeszcze w nastroju chanukowym. Uczestnicy mieli do wyboru wiele aktywności.

W kuchni pod kierunkiem Michała Lachura – mistrza potraw wegańskich i wegetariańskich – przygotowali pieczone gołąbki, bliny, cymes, ciasto z mąki żytniej, kluski z fasolą, marchewką i groszkiem, ciasto pomarańczowe z figami, kartoflankę z grzybami, mamałygę i krupnik.

W tym samym czasie w klubie każdy mógł zakręcić drejdlem, zdobyć odpowiednią liczbę punktów w grze i wygrać niespodzianki ufundowane przez Teatr Żydowski, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz Muzeum Getta Warszawskiego. Były to bilety na spektakle i wystawy oraz mnóstwo gadżetów!

Jednocześnie w naszym Centrum uczestnikom wróżyła Aleksandra Ćwikowska z Nice Letter Studio. Zabawie “Kabała Serca” towarzyszyły kaligrafowane wróżby, które będą piękną pamiątką na długo!

Wieczorem zasiedliśmy do wspólnej uczty (było przepysznie!), a następnie wysłuchaliśmy koncertu w wykonaniu Di Libre brent wi a nase Szmate (Maja Luxenberg).

Dziękujemy Wam za udział w tym wyjątkowym wydarzeniu! Mamy nadzieję, że spotkamy się na podobnych już wkrótce!

Chanuka 2021

Chanuka w CKJ

Uniwersytet Trzeciego Wieku świętował dziś Chanukę – trwające osiem dni Święto Świateł.

Zaczęliśmy od wykładu Moniki Krajewskiej o tym, skąd wzięła się Chanuka i co symbolizują poszczególne jej elementy. Wykład odbył się w formule zdalnej.

Następnie zaprosiliśmy wszystkich na premierę online spektaklu “Słowiki” w wykonaniu Teatrzyku Lalkowego Simche.

Tego dnia odbyły się też warsztaty kulinarne, podczas których przygotowaliśmy wspólnie chanukowe potrawy.

Wszyscy mogli też obejrzeć wystawę prac naszych słuchaczek wykonanych podczas warsztatów sztuki żydowskiej prowadzonych przez Monikę Krajewską.

Dziękujemy wszystkim za obecność i wszystkiego dobrego!

 

Projekt współfinansowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

Uczestniczki spotkania wokół książki "Córka rzeźnika"

Współczesne głosy sztetla. Spotkanie wokół książki “Córka rzeźnika”

Dziś w CKJ język hebrajski brzmiał wespół z polskim. Wszystko za sprawą książki “Córka rzeźnika” Yaniva Iczkovitsa. Spotkanie z autorem i tłumaczką Anną Halbersztat prowadziła Martyna Steckiewicz, a tłumaczyła Magdalena Sommer.

Akcja książki dzieje się w XIX-wiecznym Motolu. – Żydzi mieszkający w małych miasteczkach w Rosji, w Białorusi odkryli wtedy, że świat otwiera się przed nimi – wyjaśnia autor. – Zaczęła do nich docierać haskala, czyli ruch promujący wykształcenie świeckie. Było to tuż przed I Kongresem Syjonistycznym. Idea Palestyny, jako kraju, do którego można wyjechać, zaczęła wówczas istnieć w świecie żydowskim. Otworzył się również świat zachodni, dając możliwość emigracji do Stanów Zjednoczonych.

Autor przed napisaniem książki zbierał informacje na temat wojny krymskiej, która toczyła się w połowie XIX wieku. Prowadził poszukiwania w sieci, czytał książki i artykuły na ten temat. Źródła w Internecie nie nadawały się do jego badań. – Potrzebowałem informacji o życiu zwykłego, prostego człowieka w tamtym czasie. Musiałem udać się do archiwów, zbierać autentyczne dokumenty, dzienniki, pamiętniki ludzi żyjących w tamtym okresie. Chciałem wiedzieć, co myśleli, co jedli, w jaki sposób umierali, na co chorowali. To było mi potrzebne, a nie wypowiedzi generałów czy polityków – dodaje.

Martyna Steckiewicz przypomniała, że sztetl jest figurą, która ma duży ładunek emocji, znaną z kultury masowej i popularnej. Wiąże się z nim nuta nostalgii oraz tęsknoty. Sztetl opisywany w książce jest jednak inny, bo słychać tam współczesne głosy i obrazy.

– Najpierw sztetl jawił mi się jako idylliczne miejsce. Kiedy zacząłem więcej o tym czytać, odkryłem, że to miejsce, gdzie żyli ludzie tacy jak wszędzie. Były tam też konflikty i napięcia. Chciałem to w książce przedstawić – mówił autor.

O pracy nad tłumaczeniem mówiła Anna Halbersztat. – Potrzebuję dużo czasu na wgryzienie się w książkę, na złapanie rytmu. Na początku tłumaczę stronę dziennie, czasami akapit. Dopiero z kolejnym dniem czuję książkę. Drugim wyzwaniem był język, a raczej różne języki, różne style, w jakich książka jest napisana. Tego bałam się najbardziej.

Bohaterowie powieści – Fania, Piotr, inne osoby – każda z tych postaci ma nieco inny styl, opowiada w inny sposób o swoim życiu, o czym myśli i jak myśli. – Bałam się, że nie uda mi się tego oddać. Nie wiedziałam, czy mam wiedzę językową, by te światy tak odróżnić od siebie. Mam poczucie, że udało mi się. Głównie dzięki autorowi. W książce tak wyraźnie jest pokazana różnorodność języka, że w pewnym momencie samo to zaczęło wychodzić mi spod klawiatury, za co jestem autorowi bardzo wdzięczna.

 

Program współfinansowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji